Google+

Ameryka

DSC_2780small1Ameryka Północna to mozaika różnych kultur. Obyczaje przyniesione przez europejskich osadników wymieszały się z tradycjami rodem z Afryki i Azji. Trudno mówić więc o jednym modelu ślubu. Oddając jednak szacunek ludom, które zamieszkiwały tereny dzisiejszych Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, zanim ktokolwiek usłyszał o Kolumbie, przedstawimy zwyczaje ślubne Indian.

Indiańska tradycja nie przewidywała możliwości ponownego zawarcia małżeństwa. Wziąć indiański ślub to tak, jakby podpisać kontrakt na całe życie. Jedynym odstępstwem od reguły stanowił przypadek, gdy wdowę wydawano za brata jej męża.

Do zawarcia małżeństwa konieczna była zgoda rodziny panny młodej, a czasem dodatkowo również osoby duchownej. Na znak połączenia rodzin pan młody oraz mężczyzna z rodziny panny młodej (najczęściej brat) wymieniali prezenty. Narzeczony mógł także pomagać w okresie narzeczeństwa przyszłym teściom w prowadzeniu domu, dostarczać jedzenie lub inne dary. Wiązało się to jednak z ostateczną aprobatą kandydata na męża. Bowiem po przyjęciu darów narzeczona nie mogła wycofać się z danego słowa.

Specjalnej procedury wymagało wybranie małżonki dla szamana. Szaman nie mógł poślubić wdowy lub rozwódki. Z racji ważnej funkcji pełnionej przez niego w plemieniu wybranka musiała być dziewicą i cieszyć się wielkim szacunkiem wśród mieszkańców. Żona szamana to jedna z najważniejszych osób w całym plemieniu. Zdarzało się bowiem, że musiała przejąć obowiązki męża w przypadku jego nagłej śmierci lub choroby.

Ceremonia zaślubin ma ściśle określony przebieg. Państwo młodzi ubrani są w niebieskie stroje, które symbolizują ich dawne życie i dotychczasowe doświadczenia. Przy ich boku stoją matki, które trzymają prezenty (zwykle skóry, futra lub pledy), które młodzi wymieniają między sobą. Następnie małżonkowie piją z jednego naczynia napój zrobiony z kukurydzy. Po opróżnieniu waza musi być zbita, a jej kawałki zwrócone matce naturze. Na koniec uroczystości młodą parę okrywa się białym pledem, co oznacza to, że od tej chwili tworzą jedność.

Podróże poślubne w przypadku tradycji indiańskich nie są raczej popularne, ale istniało za to coś, co można by porównać do znanego nam miesiąca miodowego. Mianowicie po ślubie rodzina pary młodej starała się stworzyć im przez jakiś czas jak najdogodniejsze warunki, aby młodzi mogli się sobą nacieszyć. Z drugiej strony państwo młodzi muszą zyskać aprobatę wśród mieszkańców i niejako podzielić się swym szczęściem obdarowując wdowy i dzieci drobnymi prezentami.